98. rocznica powrotu Kępna do Macierzy

Uczciliśmy dziś 98 rocznicę powrotu Kępna do Macierzy. Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą, a następnie złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem ,,Bohaterom walk o wolność i demokrację” , tablicą pamiątkową oraz pod pomnikiem, który upamiętnia poległych powstańców w bitwie pod Korzeniem.
Okolicznościowe przemówienie wygłosił Przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Stachowiak - Przewodniczący Rady Miejskiej w Kępnie:

Panie, Panowie! … … …
Poczty sztandarowe, delegacje !
Mieszkańcy Kępna i drodzy goście!

Dzisiaj 17 stycznia 2018 roku, jesteśmy na kępińskim Rynku. Stojąc tutaj możemy mieć pewność, że jesteśmy we właściwym miejscu i czasie.
Dokładnie 98 lat temu – 17 stycznia 1920 roku był pierwszy dniem niepodległości naszego miasta.

Jak do tego doszło?

Pierwsza wojna światowa przypomniała o sprawie polskiej, a w Polaków wstąpił nowy duch. Po latach zapomnienia i beznadziei wiara ożyła i przerodziła się w czyn. Walka o wolność prowadzona była na polach bitew i w dyplomacji ale walką była też dbałość o zachowanie języka, kultury i tradycji ojczystej.

Polska powstaje – słyszycie – powstaje!
Krwią wywalczona, tęsknotą wyśniona (…)

Pisał wówczas Józef Relidzyński, poeta i legionista.

Polacy z niecierpliwością wyglądali dnia ratyfikacji traktatu wersalskiego z 1919 r., który ustalał granice pomiędzy Polską a Niemcami. Zgodnie ze swymi postanowieniami, traktat obowiązywał dopiero po ratyfikacji przez 5 wielkich mocarstw i wszedł w życie z dniem 17 stycznia 1920 r. Niemcy zmuszeni byli opuścić ziemie przyznane Polsce. W związku z tym także Kępno odzyskało wolność.
Jednak to nie ościenne mocarstwa zadecydowały o polskości naszych ziem.

Kurzawa i Nawrocki w „Dziejach Kępna” podkreślają: „Kępno przyznane zostało Polsce dzięki temu, że wśród jego mieszkańców przeważali Polacy, którzy mimo wielkiego nacisku niemczyzny manifestowali w okresie zaborów swój patriotyzm i brali czynny udział w życiu narodowym.”

Ówcześni kępnianie, zwyczajni mieszkańcy, zdobyli się na nieprzeciętne postawy. Byli uczestnikami Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu, tuż przed wybuchem Powstania Wielkopolskiego. Kilkadziesiąt osób, obywateli miasta, kupców, przemysłowców, inteligentów, ziemian, rzemieślników i robotników tworzyło Polską Radę Ludową w Kępnie. Dbali o mowę ojczystą i wskrzeszali ducha patriotyzmu na łamach „Nowego Przyjaciela Ludu”. Nie uniknęli szpiegowania, prześladowania i aresztowań. Dziś przypomnę nazwiska przynajmniej niektórych z nich: ks. Ignacy Nowacki, Paweł Jasiński, Wacław Hącia, Teodozja Karłowska, Jan Siwek, Edmund Karłowski, Aleksander Całkosiński, Paweł Jasiński, Teofil Cieciński, Tomasz Godzina, Wacław Kokociński i Ignacy Szafarkiewicz, ale też i wielu innych.
Kiedy wspominamy 17 stycznia 1920 roku nie sposób pominąć postać, która miała bezpośredni wpływ na powrót Kępna do Macierzy. Myślę o Stanisławie Thielu, wrocławianinie, który osiadł w Doruchowie. Był jednym z licznych dowódców wielkopolskich oddziałów powstańczych, oficerem liniowym wojny polsko-bolszewickiej, pułkownikiem Narodowych Sił Zbrojnych. Był nie tylko wojskowym ale i aktywnym działaczem społecznym i gospodarczym. Działał w kółkach rolniczych oraz spółdzielni w Kępnie jak również wielu poznańskich organizacjach.
To właśnie Stanisław Thiel 6 stycznia 1919 objął dowództwo na odcinku ostrzeszowsko–kępińskim. Bez pomocy z zewnątrz zorganizował batalion ostrzeszowski, który składał się z około 700 ludzi. Ta właśnie wojskowa formacja przeciwstawiała się niemieckiemu Grenzschutzowi, tocząc zwycięskie potyczki z Niemcami. Jako dowódca III batalionu 11 Pułku Strzelców Wielkopolskich przy pomocy posiłków z Ostrowa stoczył 18 lutego potyczkę w Korzeniu pod Kępnem. Po podpisaniu zawieszenia broni 16 lutego 1919 w Trewirze toczył jeszcze na odcinku kępińskim drobne potyczki z wrogiem. Batalion, wchodzący w skład 12 pułku strzelców, osłaniał linię demarkacyjną.
Pamiętnego dnia 17 stycznia 1920 r. Pułk pod dowództwem Stanisława Thiela wkroczył w granice miasta Kępna i był owacyjnie witany przez polskich mieszkańców.

Henryk Tyszkiewicz, kępiński regionalista tak opisał ten dzień:
Po ulewnej nocy, 17 stycznia 1920 roku przed południem do Kępna wkroczyły wojska 11 pułku Strzelców Wielkopolskich prowadzone przez majora Stanisława Thiela, który jechał na koniu. Szedł przy nim trzymając jego konia za uzdę właściciel ziemski z Olszowy Witold Daszkiewicz, zostawiwszy przedtem na rogatkach miasta swoją ulubioną �Sokolicę. Nazajutrz na kępińskim rynku odprawiona została przez ks. Ignacego Nowackiego uroczysta Msza święta dziękczynna. O godzinie 10.00, przy biciu dzwonów oddziały wojskowe ruszyły przejmować dalsze miejscowości Bralin i Rychtal.

Los nie był łaskawy dla Thiela W okresie okupacji był więziony, prześladowany, okrutnie doświadczony śmiercią najbliższej rodziny, częściowo wymordowanej przez hitlerowców. Służył Polsce do końca swych dni. Pośmiertnie został awansowany do stopnia generała brygady ze starszeństwem od 1 września 1939. Przez długie lata jego działalność niepodległościowa nie była znana.
Dlatego dzisiaj tym bardziej chcemy ją przypominać. Symbolem naszej pamięci niech będzie inicjatywa nadania przez Radę Miejską w Kępnie jednej z nowych ulic imienia Gen. Stanisława Thiela, dowódcy oddziału Wojska Polskiego, powstańczego, które w dniu 17 stycznia 1920 roku wkroczyło do Kępna.

W tym roku świętujemy 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Miejmy jednak świadomość że niepodległość z listopada 1918 roku ziściła się dla Kępna właśnie 17 stycznia 1920 roku.
Świętujmy i pamiętajmy naszych lokalnych bohaterów z tamtych ważnych dni. Nie wstydźmy się przywiązania do rodzinnego miasta, naszych uczuć do Polski. Jesteśmy przecież dumni z własnego pochodzenia, z naszych rodzimych tradycji i zwyczajów, kochamy naszą kulturę i cieszymy wolnością. To właśnie z tych uczuć wyrasta nasz patriotyzm. Okazujmy go, ucząc nasze dzieci miłości do ojczyzny i szacunku dla innych narodów. Dzięki temu możemy cieszyć się poczuciem wspólnoty w naszej Wielkiej i małej ojczyźnie. Bądźmy dumnymi Polakami, bądźmy także dumnymi mieszkańcami ziemi kępińskiej.

98. rocznica powrotu Kępna do Macierzy